niedziela, 25 stycznia 2015

Niedziela z Białą Damą

Dziś troszkę o jednych z moich ukochanych Zamków...
Zamek w Kórniku... w województwie wielkopolskim, który jest wymarzonym miejscem do wypoczynku. Gdzie w otoczeniu rozległego zabytkowego parku stoi romantyczna rezydencja, wzniesiona na korzeniu późnośredniowiecznego zamku rycerskiego.
 Pierwotny zespół obronny w Kórniku zbudowano prawdopodobnie w trzeciej ćwierci XIV wieku z fundacji Wyszoty, brata biskupa poznańskiego Mikołaja. 
Początkowo było to ceglane założenie postawione na kamiennych fundamentach i usytuowane na odseparowanym fosą ziemnym kopcu. 
Miało ono formę nieregularnego czworoboku z ulokowaną w północno-wschodnim jego narożniku cylindryczną wieżą główną o średnicy ok. 8 metrów oraz dwukondygnacyjnym budynkiem mieszkalnym o wymiarach 9x10 metrów. 
Wjazd do zamku prowadził od strony północnej i poprzedzony był czworobocznym budynkiem bramnym.

Zamek w obecnym kształcie, od strony południowej
  
Widok na neogotycką wieżę, od strony wschodniej

A oto kilka zdjęć z mojej kolekcji zamkowej...































































































                                                                                   
Biała Dama... czyli Teofila z Działyńskich primo voto Szołdrska, secundo voto Potulicka...
Urodzona w 1711, gospodyni zamku kórnickiego w latach 1725-90, była córką Zygmunta Działyńskiego i Teresy Tarłówny.
Osierocona w wieku 11 lat szybko usamodzielniła się, co niewątpliwie wpłynęło na jej dominujący charakter i stanowczość w podejmowaniu decyzji gospodarczych i osobistych w późniejszym okresie swojego życia. Po dwóch nieudanych związkach małżeńskich - jej pierwszy mąż Stefan Szołdrski zmarł pięć lat po ślubie, drugie małżeństwo z Aleksandrem Potulickim skończyło się rozwodem - postanowiła żyć samotnie, siły koncentrując na swych ogromnych dobrach rozsianych po okolicy.
Nie mogąc liczyć na mężów i ich rodziny, w czasach ogólnego upadku gospodarczego Polski samodzielnie doprowadziła Kórnik i pobliski Bnin do rozkwitu.
Osiągnęła to m.in. sprowadzając do miasta protestanckich kolonistów niemieckich oraz popierając Żydów, co naraziło ją na zarzut wspierania innowierców.
 W 1740 pańszczyznę i daniny w naturze w swoim majątku zastąpiła czynszami dzierżawnymi.
Budowała jazy i tamy na jeziorze Kórnickim, nowe drogi, wiatraki i młyny.
Wiele rodzin szlacheckich prosiło Teofilę o przyjęcie dzieci na naukę, a zbiegli z obcych wsi chłopi szukali schronienia w należących do niej majątkach.
Teofila żywo interesowała się również sztuką, co wpłynęło na decyzję o przebudowie kórnickiej rezydencji w typie entre cour et jardin i przylegającego do niej ogrodu, w którym postawiono wodotryski, ptaszarnie i oranżerie.
Teofila z Działyńskich Potulicka zmarła 26 listopada 1790 i została pochowana w krypcie kościoła w Kórniku.
Już za życia krążyły o niej plotki, że utrzymywała niemoralne stosunki z mężczyznami, w tym z lokalnym proboszczem katolickim i pastorem luterańskim z Bnina.
Po śmierci stała się bohaterką legend, być może dzięki wiszącemu w Sali Herbowej zamku portretowi w białej sukni pędzla zapewne Antoine'a Pesne'a.




Ciekawostka...

W XIX wieku wśród okolicznej ludności zaczęto opowiadać, że krótko przed północą Teofila schodzi z obrazu i przechodzi na taras zamkowy. 
Stąd o północy zabiera ją na przejażdżkę po parku rycerz na karym koniu. 
Oboje krążą po parkowych alejkach, by z pianiem pierwszego kura rozstać się. 
Rycerz znika, a dama powraca na płótno do Sali Herbowej.
                           







































































































Zamek w Kórniku jest zabytkiem klasy zerowej. Będący kompilacją różnych wzorów i uważany za jeden z najpiękniejszych polskich przykładów nowożytnej architektury neogotyckiej gmach przyciąga uwagę nie tylko ze względu na duże wartości estetyczne jego formy, ale przede wszystkim z powodu wspaniałych, zachowanych niemal bez zmian XIX wiecznych wnętrz. 
Pełnią one dzisiaj funkcje muzealne i wyposażone są w tak wielką liczbę pamiątek historycznych, rzeźb, mebli, militariów, obrazów, trofeów myśliwskich, zbiorów podróżniczych, etnograficznych oraz archeologicznych, że na szczegółowe zapoznanie się z całością należy zarezerwować niemal cały dzień. 
Sale zamkowe udostępnione do zwiedzania mieszczą się na dwóch kondygnacjach pokrytych zabytkową posadzką, w związku z czym obligatoryjne jest zakładanie przy wejściu do komnat wielgachnych, sympatycznych kapuci ochronnych. 



W zamku prowadzi działalność również biblioteka, założona w 1817 roku przez Tytusa Działyńskiego w rodzinnym Konarzewie i w 1826 przeniesiona do Kórnika. Będący placówką PAN księgozbiór posiada około 350 tysięcy woluminów, w tym ponad 40 tysięcy starodruków, m.in. rękopis III części Dziadów, ballady Pan Twardowski, czy fragmenty Beniowskiego. 
Unikatami są XVI-wieczne wydania drukiem poezji Jana Kochanowskiego, najstarszym zaś zabytkiem jest tu rękopis francuski pochodzący z przełomu IX i X stulecia.
 W południowej części założenia rozciąga się park o powierzchni ok. 33 ha. 
Park ów założony jako ogród włoski w XVI wieku, został następnie przekształcony na francuski, a w wieku XIX na angielski. 
Rośnie w nim ok. 3000 gatunków drzew i krzewów z całego świata, tworzących Arboretum Kórnickie - największy tego typu obiekt w Polsce.


Zamek w Kórniku
ul. Zamkowa 5, 62-035 Kórnik
tel. (0-61)817 00 81
rezerwacja biletów dla grup: 724 410 035
e-mail: bkpan@bkpan.poznan.pl

Zamek
otwarty dla zwiedzających od wtorku do niedzieli:
przed 1 kwietnia i po 1 października w godz. 10-16
od maja do końca września w godz. 10-17
w drugiej połowie grudnia, w styczniu i lutym zamek jest nieczynny
bilet wstępu kosztuje: 13 zł normalny, 7 zł ulgowy i 28 zł rodzinny
opłaty dodatkowe: fotografowanie 10 zł, filmowanie 20 zł, przewodnik od 35 zł

 Arboretum otwarte w godzinach
maj-czerwiec: 10-19
kwiecień, lipiec-wrzesień: 10-18
październik: 10-17
listopad: 10-16
grudzień-marzec: 10-15.30
bilet wstępu kosztuje 6 zł normalny, 4 zł ulgowy, 15 zł rodzinny
Ceny oczywiście mogą ulec zmianie.

 Zapraszam Was serdecznie !


wtorek, 6 stycznia 2015

Styczeń, Pierwszy Miesiąc 2015 Roku

Wolf Moon



Styczeń to pierwszy miesiąc kalendarza gregoriańskiego.  
Jego nazwa pochodzi od dwóch twarzy rzymskiego boga Janusa, władcy bram i wrot.  
Znak zodiaku Koziorożec, koza (grudzień 21- 20 stycznia), kardynałem Ziemi jest Saturn. 
...Styczeń to czas nowych początków.  
1-wszy Dzień Nowego Roku niesie ze sobą tradycję podejmowania decyzji na nowy rok.  
Święto Trzech Króli albo Wieczór Trzech Króli, czyli 6 stycznia to ostatnia noc Bożego Narodzenia.  
Ta noc to czas, aby zebrać rodzinę i znajomych w pobliżu ciepłego kominka, enjoy'ować się pokarmem i dzielić się nadziejami i marzeniami na nadchodzący rok. 

Styczniowa Pełnia Księżyca była znana jako "Wolf Moon", w czasie, gdy "głodujący/potrzebujący" będzie poszukiwać jedzenia.  
 Pierwszy Esbat czyli Pełnia Księżyca po Yule to "Wolf Moon".
To czas jedności, czystości i spoczynku.

Jaskrawy Księżyc zapowiada deszcz i obfite zbiory;
 Czerwono-przydymiony Księżyc oznacza, suche lata.
Rosnący Księżyc w płynącej fali to szczęście i czas żeby się żenić.
Halogen wokół Księżyca przepowiada mokrą lub burzliwą pogodę.


Poganie tradycyjnie w trakcie tego miesiąca odczyniają magię oczyszczania, z sezonowych roślin, takich jak sosna czy imbir. 
Rytualne spalenie pisemnych uroków, aby ich magia mogła być uwolniona jest również popularny w styczniu.

 Na styczeń:

Naturalne Duchy: skrzaty i krasnoludki

Zioła: majeranek, święty oset, orzechy i szyszki

Kolory: biały, niebieski, fioletowy i czarny

Kwiaty: przebiśnieg, krokus

Perfumy: piżmo i mimoza

Kamienie: granat, onyks, jet i chryzopraz

Drzewa: Brzoza

Zwierzęta: lis i kojot

Ptaki: bażant

Bóstwa: Freya, Inanna, Sarasvati, Hera, Ch'ang-O, Sinn

A ja tymczasem życzę Wam...
Magicznego Stycznia 2015 Roku ...