środa, 23 września 2015

"MABON" świeca wotywna


Mabon to równonoc jesienna to czas, kiedy doceniamy to, co przez ostatni rok przyniósł nam los, to czas zadumy nad doświadczeniami i wyciągnięcia wniosków na przyszłość.
To, co minęło, powinno odejść, zrobić miejsce nowemu.
To też moment, kiedy możemy prosić o pomyślności w następnym roku i siłę na całą zimę. 


 Jesień to piękna i tajemnicza pora roku. 
Stanowi pożegnanie urodzajnego lata i wprowadza nas w ciemności zimy. 
To czas zbioru plonów, czas odpoczynku dla ludzi i dla ziemi. 
To czas, kiedy przyroda zamiera, aby z pełną siłą odrodzić się wiosną. 
Jest to także czas równonocy jesiennej - równości dnia i nocy, światła i ciemności, energii kobiecej i męskiej.
Dla pogan to jeden z sabatów mniejszych, święto Mabon, zwane również Świętem Winobrania.
Równonoc jesienna występuje około 21 marca na półkuli południowej i 21st- 23 września na półkuli północnej.


Pod różnymi nazwami obchodzi się ją od wieków.
Dawne Święto Żniw, Święto Plonów, Święto Wody, Dożynki czy celtyckie Alban Elued, w 1971 roku zastąpiła wprowadzona przez Aidana Kelly’ego nazwa Mabon. 
Pochodzi od imienia syna Modron - kojarzonej z jesienią walijskiej Bogini Matki, opiekunki plonów i płodności.


Święto Mabon to czas kończenia zbiorów i dziękowania bogom za ich obfitość. 
Na ich cześć rozpalało się ogniska, przy których składało się miód, ziarna, owoce i wypieki. 
W ten sposób ludzie okazywali wdzięczność za słońce, wiatr, ziemię i wodę, dzięki którym mieli zapasy na przetrwanie nawet najsroższej zimy i zapewniali sobie przychylność bóstw w kolejnych latach.
W ten sposób natura przypomina nam o równowadze w przyrodzie. 


Pory roku zmieniają się, cykl życia zatacza koło.
 To jest stały punkt odniesienia w życiu człowieka. 
Po dniu nastaje noc, po lecie przychodzi jesień. 
Tak było od wieku, tak jest i teraz. 
Nieważne, jak bardzo rozwinie się nasza cywilizacja. 
Prawa natury pozostają stałe. 


Równonoc jesienna to czas, kiedy doceniamy to, co przez ostatni rok przyniósł nam los, to czas zadumy nad doświadczeniami i wyciągnięcia wniosków na przyszłość. 
To, co minęło, powinno odejść, zrobić miejsce nowemu.
To też moment, kiedy możemy prosić o pomyślności w następnym roku i siłę na całą zimę.
Dobrze jest w tym czasie wypowiadać na głos swoje marzenia, mają szansę na realizację.
Święto Mabon to czas zabawy, ucztowania, tańców i wróżb.
Pomyślność domowi przynoszą potrawy mączne i płody ziemi spożywane w tym dniu.
Na czas świętowania dobrze jest zapalić świece. 
 

Dlatego ja, przyszykowałam dla Was coś specjalnego na ten czas...
 

Ta magiczna mieszanka unosi w powietrzu ostry zapach jesiennych liści, pieczonego jabłka a ciepła aura obejmuje swoją energią, dzięki czemu poczujesz się pobudzona/y.
Jabłka są od dawna związane z wróżbiarstwa i ochroną, w połączeniu z korzeniami obdarza duchowym wzrostem i oczyszczeniem. 
Owoce lasu i cynamon obdarzają obfitością, mocą manifestacji, uzdrowienia i wewnętrznej harmonii.
Ta unikalna mieszanka wzmacnia swoją magiczną siłę podczas przejścia w tę piękną porę roku.
 

Magiczną świecę używać możesz do zaklęć, rytuału lub medytacji.
Dar wotywny składa się z organicznego wosku palmowego, nietoksycznego knota, olejków organicznych.
Magiczna aura wokół każdego wotum jest potężna sama w sobie, tworząc zmianę energii każdego pomieszczenia w którym się znajduje. 


Jeśli świeca umieszczona jest w szklanym pojemniczku, może palić przez około 15 godzin, natomiast bez pojemniczka około 5 godzin.


Te piękne małe świece oferują piękny zapach i aromat, oraz wiele radości ;o)
Każda około 60g.
 

Znajdź ciepło i nową energię na ten jesienny sezon!*

~White Witch~
 

Nie przeznaczone do spożycia.
Chronić przed gorącem i bezpośrednim działaniem promieni słonecznych.
 

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Świece zapachowe, pobłogosławione przez moją wspaniałą, uzdrowiającą i pozytywną energię.
Świece nie zawierają żadnych agresywnych środków chemicznych i absolutnie nie były testowane na zwierzętach.
Świece posiadają trwałość 15 - 20 miesięcy jeżeli są przechowywane w odpowiednm otoczeniu, bez bezpośredniego światła słonecznego, w temperaturze pokojowej.
Proszę trzymać z dala od zwierząt i małych dzieci - nie przeznaczona do spożycia
 


In Love & Light ! 

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Wszystkie świece możesz zamówić u mnie przez messenger facebook na The Kingdom of White Witch


~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

SKONTAKTUJ SIĘ ZE MNĄ PROSZĘ, JEŚLI MASZ JAKIEKOLWIEK PYTANIA

piątek, 18 września 2015

APTEKA The Kingdom of White Witch : Mniszek pospolity

~ Witam w mojej "APTECE THE KINGDOM OF WHITE WITCH" ~

...czyli Magiczne Leki na twoje dolegliwości.


Historia stosowania ziół jako środków leczniczych jest tak dawna, jak ludzkość.

Zbieraniem roślin leczniczych i leczeniem zajmowały się przeważnie kobiety, przekazując z pokolenia na pokolenie uzyskane wiadomości o działaniu ziół, o ich zastosowaniu i przyrządzaniu.


Dziś mowa o "Mniszku pospolitym", inaczej mniszek lekarski (Taraxacum officinale), przez dzieci nazywany mleczem lub "dmuchawcem" ;o)



 Ziele zbiera się wczesną wiosną, jeszcze przed pojawieniem się pąków kwiatowych. 
Kwiatostany zbiera się bez szypuł, podczas kwitnienia. 
Ziele i kwiaty suszy się od razu po zebraniu. 
Korzeń mniszka z przeznaczeniem do celów leczniczych należy zbierać jesienią. 
Po dokładnym wymyciu kroi się go wzdłuż na paski i suszy w zacienionym i przewiewnym miejscu w temperaturze otoczenia lub w suszarni, ale tak, by nie przekroczyć 30 °C (według niektórych źródeł korzenie mniszka suszy się w temperaturze 40–50 °C). 
W podobnych warunkach suszy się ziele i kwiat.

Świeży sok z mniszka jest stosowany zewnętrznie do zwalczania bakterii i pomaga leczyć rany.  
Roślina ma działanie przeciwbakteryjne, hamuje wzrost gronkowca złocistego, paciorkowca, meningokoków, zakażenia dróg moczowych wywołane przez Bacillus dysenteriae, żółtaczką typu B., C., błonicą, proteus-bakteria-która najczęściej powoduje zakażenia układu moczowego.

 Lateks zawarty w soku rośliny może być stosowany do usuwania odcisków i brodawek. 

Mniszek jest również stosowany do leczenia pęcherza żółciowego, nerek i dróg moczowych, kamieni żółciowych, żółtaczka, marskość wątroby, hipoglikemii, niestrawność z zaparciami, obrzęk związany z wysokim ciśnieniem krwi, osłabieniami serca, przewlekłe dolegliwościami skóry, dny moczanowej, egzemy i trądziku.

  Napar/tonik z mniszka to środek wzmacniający nerki. 
Napar z korzenia powoduje stałe usuwanie toksyn z organizmu. 

Mniszek jest moczopędny, lecz nie wypłukuje organizmu z potasu. 

Leczniczy i jadalny mniszek lekarski jest bardzo pożywny, ma on bowiem więcej witamin i minerałów niż większość warzyw, ma również długą historię zastosowania go w żywności w wielu krajach.  
 Młode liście są mniej gorzkie, a kwiaty są spożywane na surowo w sałatkach, kwiaty są często zanurzone w cieście i smażone, natomiast suszone korzenie są używane jako substytut kawy. 
 
Ziołowe wino wytwarzane jest w wyniku fermentacji kwiatów wspomnianych przez niektórych za bardzo aromatyczne i lecznicze. 

a tu moi drodzy, przepis na mój eliksir, czyli...

Herbatka ziołowa z mniszka lekarskiego

60 gr suszonych ziół lub korzeń na 1 litr wody, gotowany przez 30 minut,  
należy pić  ½ filiżanki co 3 godziny,
eliksir jest dobry na żołądek, nerki, pęcherzyk żółciowy i na problemy z wątrobą.  

 Dla bardziej wybrednych proponuję dodać troszkę miodku (również zrobionego z mleczu - przepis ukaże się na wiosnę w MOJEJ APTECE) do każdej filiżanki.

Ja zazwyczaj używam go jako wiosenny tonik oczyszczający ;o)
Działa rewelacyjnie!!!




Polecam!!!

P.S.

Niebawem, znajdziecie różne mieszanki moich ZIÓŁEK/MIKSTUREK w ALCHEMII

poniedziałek, 7 września 2015

Historia " Miotły Wiedźmy "

Witam wszystkie Szkarłacice...

Dawno mnie mnie było, niestety obowiązki, obowiązki i jeszcze raz obowiązki.

Natchniona tematem, który poruszył mój 7-letni synek, postaram się opowiedzieć, krótką historię związaną z miotłą czarownicy.

Dawno, dawno temu...
 w czasie poprzedzającym procesy kobiet oskarżanych o czary w Europie, chleb powstawał z żyta.  
Wszystko było dobrze gdy świeży chleb był pieczony w małym miasteczku, lecz gdy Europa zaczęła się  urbanizować i dostarczenie chleba z piekarni do sklepu spożywczego zajęło więcej czasu, w chlebie żytnim zaczęła gościć pleśń o której mówiło się "sporysz" lub "buławinka czerwona".

Sporysz, w dużych dawkach może być śmiertelny.
  Faktem jet jednak to, że doprowadził do wzrostu popularności chleba pszennego. 
 W mniejszych dawkach, sporysz jest silnym narkotykiem halucynogennym.  
Stał on się dość popularny wśród tych, którzy zajmowali się zielarstwem oraz wśród ludowych uzdrowicieli.  
Sporysz, widnieje również w sztukach Szekspira, i ukazuje się praktycznie w każdym współczesnym zapisku dotyczących czarów. Jest on min. jednym z głównych składników maści, która używana była przez czarownice do nacierania swoich latających mioteł.


Spożywane sporyszu, było bardzo ryzykowne, mogło doprowadzić nawet do śmierci.
 Natomiast wchłaniane przez cienkie tkanki żeńskich narządów płciowych, dawały efekty halucynogenne.

Nowoczesny obraz czarownicy latającej na miotle został zainspirowany widokiem kobiety ocierającej się na kiju miotły pokrytym gładką mazią narkotykową, wijącą się w ferworze halucynacji.
 Bez wątpliwości, doznającej silnej rozkoszy. 

Brak podobnego mechanizmu u mężczyzn był i jest jednym z powodów postrzegania czarów jako przede wszystkim kobiecy fenomen.

 Jednak to nie tylko oskarżeni o czary eksperymentują ze sporyszem. 

W zapisach od XIV do XVII wieku jest wzmianka o utrapieniu Europejczyków z tzw. "dancing mania", gdzie znalazły się grupy ludzi tańczących na ulicach, mówiących bzdury z pianą w ustach, tańczący dopóki nie upadali z wyczerpania. 
Ci, którzy doświadczyli "dancing mani'ę" opisywali później dzikie wizje, które im towarzyszyły.  

W latach późniejszych a mianowicie w XX w. doprowadziło to do odkrycia LSD przez Alberta Hofmann'a, który przeprowadził badanie sporyszu.

 Jak się później okazało został on wykorzystany do produkcji narkotyku zwanego "miotłą wiedźmy".
 Zostały one rozprowadzane jako maści z maksymalną skutecznością. 
Użytkownicy "miotły wiedźmy" byli w bardzo praktyczny sposób na haju, jeśli tak to można nazwać.
Używali tych "mioteł", w zasadzie do "latania" ;o)

Co do pogańskich rytuałów, miotła czyli narzędzie jest postrzegana jako równowaga zarazem "męska energia (falliczny uchwyt) jak i żeńskiej energii (szczecina/włosie)". 
Jest używana w wielu tradycjach jako metoda oczyszczania lub oczyszczania przestrzeni.  
W niektórych kulturach, obrzęd "skok przez miotłę" jest uważany za ważny element ceremonii ślubnej.  
W wielu pogańskich tradycjach para nowożeńców, musi przeskoczyć nad miotłą podczas "obrączkowania" lub "handfastingu" jako symbol płodności i stworzenia ich nowego domu.
 
Przed urodzeniem dziecka, kobiety wykorzystywały miotłę do zamiatania próg domu, zarówno dla ochrony jak i po to by przygotować drogę na przyjście nowej duszy.

 Czarownice używały mioteł w magii i rytuałach.  
Miotła pogańskim wierzeniu jest używana w rytuale do oczyszczania ogólnego okręgu lub obszaru rytualnego.
 Miotła odgarnia "psychiczny brud", inaczej oczyszczenie przed rytuałem. 
Wtedy czarownica może rozpocząć rytuał poprzez zamiatanie powierzchni magiczną miotłą , a brudna wizualizacja psychiczna zostaje usunięta z obszaru rytualnego. 
Zamiatanie także pomaga uzyskać tzw. "umysł gotowy do rytuału", wyciszenie umysłu i zredukować ale i wyostrzyć koncentrację czarownicy.

 Wiele Czarownice trzyma miotły za drzwiami lub wiesza nad drzwiami, aby chronić dom przed niechcianymi zewnętrznymi źródłami energii.
Miotła to oczyszczenie i jest związana z elementem wody.  
Zostały one wykorzystane przez czarownice, aby wskazać innym, że są one mieszkańcami lub elementami pracy, poprzez umieszczenie mioteł za drzwiami. 
Miotła zawsze powinna być wyprostowana gdy nie jest używana jako znak szacunku dla elementu.

Tak właśnie u mnie się "prowadzi miotłę" całe życie...

A jak u was Drogie Siostry ???


piątek, 3 lipca 2015

Moc "czerwonego pyłu"




Historia pyłu z czerwonej cegły zaczęła się od opuszczonej cegielni na ulicy  Dumaine w Nowym Orleanie. To było wspólne miejsce rytuałów "Królów Voodo'u".

 Powtarzające się naloty policyjne na cegielni doprowadziły do przeniesienia praktyk do Bayou St.John i jeziora Pontchartrain.
 Praktyki Hoodoo stosowane są od wieków min. do nacierania schodów w celu odwrócenia klątw, zła. Rozsypywanie pyłu w domu czy też przed, daje bardzo mocny efekt oczyszczenia i ochrony.
Pył wokół domu będzie strzegł domowników przed tymi, którzy chcą wyrządzić jakiekolwiek szkody.

 Zło nie może przekroczyć linii pyłu!


Aby dokonać rytuału trzeba w poniedziałki, środy i piątki, wstać przed świtem, nie mówiąc nikomu i umyć próg z własnym moczem i wodą
.
  Gdy wyschnie, rozsypać garść pyłu w poprzek drzwi.
 
Dla przypływu pieniędzy należy, wymieszać pył z proszkowanym cynamonem i brązowym cukrem oraz wodą  tak aby wyszła gęsta papka.
Po czym wetrzyj ją w progi swoich drzwi.


Pył naprawdę działa! 
 Używam go od lat, by chronić swój dom.
 Bardzo wszechstronny i niezwykły składnik Hoodoo.

środa, 1 lipca 2015

Czary Mary... czyli jak "ODCZAROWAĆ" według pogańskich praktyk.


Witam moje Drogie...

Dziś post ten dedykuję jednej z potrzebujących kobiet, która prosiła mnie o pomoc... Pani Agnieszce.



Jak "ODCZAROWAĆ"...?

Jesteś bezsilna i bezradna, gdyż osoba Ci bliska zmieniła się bez powodu lub jej zachowanie zaczyna Ciebie niepokoić?
 Możliwe, że ktoś rzucił na nią UROK!?

Podam Ci 4 najmniej skomplikowane, ale zarazem i sprawdzone metody na oczyszczenie i odczarowanie uroku...


 "KĄPIEL W CZARCIM ŻEBRZE" 

Kąpiesz dziecko w wywarze z czarciego żebra (inaczej ostrożeń warzywny).
Jeżeli po kąpieli na powierzchni wody zbiorą się farfocle albo woda jest mętna to oznacza, że ktoś rzucił urok na twoje dziecko. 
Lecz...
...skażoną wodę należy wylać na rozstaju dróg tak, aby nikt tego nie zobaczył!
Natomiast samą kąpiel powtarzasz każdego dnia dotąd, aż woda będzie przejrzysta i cały urok zostanie wreszcie wypłukany.
Żeby oczyszczanie miało większą siłę podczas kąpieli musisz myśleć o oczyszczeniu, czyli potrzeba wielkiego skupienia!

Sama miała przypadek, że podczas rozlewania naparu z Czarciego Żebra do wanny, siła "zła" była tak silna, że wytrąciła mi z rąk dzban, w którym znajdował się napar.

Niektóre znachorki odmawiają parę "Zdrowasiek" podczas obrządku.

 "PRZELEWANIE JAJA NAD GŁOWĄ"

Bierzesz dwie szklanki, do jednej wlewasz białko z jajka, a drugą napełniasz do połowy wodą. 
Nad głową dziecka powoli przelewaj białko z jednej szklanki do tej drugiej - białko w wodzie powinno przyjąć kształt tego, czego przestraszyła się dana osoba.

Szklankę tę stawiamy następnie pod łóżkiem danej osoby na noc.
Pamiętaj!!!..., że szklanka powinna znajdować się koniecznie na wysokości głowy tej osoby, gdyż inaczej  nie zadziała!
 Natomiast przed wschodem słońca musimy wylać jej zawartość!
Niektóre znachorki odstawiają szklankę na parapecie na dokładnie 3 dni, po czym wylewają zawartość przed zachodem słońca na skrzyżowaniu dróg, tak aby nie zostało to przez nikogo zauważone.
 Do obrządku używaj TYLKO jaj wiejskich od gospodarzy nie kupnych ze sklepu!!!

  "LANIE WOSKU NAD GŁOWĄ" 

Rozpuść wosk pszczeli w mosiężnym rondelku!

 Z gałązki brzozy zebranej o północy upleć okrąg, który następnie układasz do szklanej miski ze  ŚWIĘCONĄ WODĄ!!!
Po czym rozpuszczony, lecz nadal gorący wosk, wlewaj ostrożnie wprost do miski.
Cały obrządek wykonuje się nad głową dlatego trzeba być bardzo ostrożnym!!!

Po drugiej stronie pszczelego odlewu ukaże się dokładnie to, czego dana osoba się przestraszyła! 
Dobrze jest przy całym rytuale odmawiać parę "Zdrowasiek" w wielkim skupieniu.

"NA PSI UROK"

Przecieranie twarzy lub tylko czoła majtkami:

dla płci źeńskiej - majtki męskie,
dla płci męskiej - majtki żeńskie.

Plujesz na majtki trzy razy po czym kreślisz danej osobie na czole znak krzyża.
Następnie, poczynając od czoła zataczasz majtkami okrąg w przeciwną stronę do wskazówek zegara, po czym...
 spluwasz raz za lewe ramię...
WYKRZYKUJĄC te słowa:
"NA PSI UROK"!!!

I tak powtarzasz to 3 razy!!!

Pamiętaj aby nie połykać śliny, gdyż urok przejdzie na Ciebie!!!

Moi Drodzy...
Podane przeze mnie obrządki są sprawdzonymi przeze mnie praktykami przekazywanymi z pokolenia na pokolenie!
Tym którzy NIE WIERZĄ w nie, radzę nie zagłębiać się, czy też nie praktykować, ponieważ źle wykonane, czy też kpiącym sposobem wykonane, mogą obrócić się przeciwko Wam!!!

A dla Pani... Pani Agnieszko, może choć trochę dzięki mojemu postowi zapali się światełko w tunelu.

czwartek, 25 czerwca 2015

Painting Day...

Czuję się dziś śmiesznie. 
 Nie potrafię tego opisać.  
Nie śmiesznie bo śmiesznie ...ha ha ha, ale śmiesznie jakoś dziwnie i nietypowo o ile można tak powiedzieć. Być może ma to związek z długim przebywaniem w moim studio w ciągu dnia, w małym pokoju gdzieś we wszechświecie.
  Schowana tu... ukryta, pracuję, marzę, tworzę... 

  
 Nie jestem pewna, ale to na pewno może być to!

Od czasu do czasu uciekam z miejsca, w którym farba "spotyka" drzwi.  

Biegnę na zewnątrz...

 Potem wracam...  
Wtedy zdaję sobie sprawę, poczekaj, może jest coś jeszcze, czegoś brak...

Strach !!!



 I maluję kociarza i wróżkę ...
Potem znów uciekam do mojej domowej pizzy...

Szlocham i szlocham...
 
Szlocham... 
Ąle... "Tak! Magia może zdarzyć się !!!"
 
Biegnę do mojego " Pana Misia"....opowiada mi bajkę ...dzielimy uczucia...

Wracam do malowania...


Często jest tak... że gdy jestem sama cichutko w studio - to mnóstwo stworzeń i istotek może mnie znaleźć.
Jestem wtedy bardzo radosna a aura jaka mnie otacza pobudza moją wyobraźnię...
... i mogę tworzyć dalej...



Pogoda za oknem w sam raz na twórczość... 
tak pogoda barowa 
...kocham tworzyć właśnie w takim klimacie... 


...czuję natchnienie...

Tymczasem mój "Miś" informuje mnie, że niebawem wyruszymy w wędrówkę w "Przełęcz Kondracką", gdzie wschodnie stoki wpadają do Piekła!!!

... uwielbiam wędrówki z " Panem Misiem"...

Ciekawa jestem co ta wędrówka wniesie w moją twórczość???

Miłego wieczorku...


niedziela, 12 kwietnia 2015

Serowe " Oponki " czyli pączki z dziurką

Oponki, pączki z dziurką, pączki angielskie, doughnut'sy...
...jak zwał tak zwał, nie zmienia to faktu, że ich smak pamiętam z dzieciństwa. 
Ten rodzaj smażonego na głębokim tłuszczu ciasta niezmiernie łatwo przygotować. 
Nie potrzeba bowiem ani tyle czasu, ani zachodu, umiejętności czy wprawy co w przypadku tradycyjnych pączków z marmeladą.
 

Produkty:

 30 dag twarogu
2 szkl. mąki
2 łyżeczki proszku do pieczenie
1/4 szkl. cukru
5 łyżek masła (miękkie ale nie rozpuszczone)
2 jaja
1/2 kieliszka spirytusu (likieru, wódki lub innego podobnego, którym akurat dysponujesz w domu)
3-4 kostki smalcu
cukier puder do posypania
szklanka i kieliszek

Wykonanie:

Na dobry początek zmiel twaróg lub w miarę gładką masę....
Kolejnym krokiem będzie przesianie mąki na stolnicę, dodaj do niej miękkie masło, proszek do pieczenia oraz jaja...
Wyrób ciasto...
 Następnie rozwałkuj je na grubość około 0,5 - 1 cm i szklanką wykrawaj w nim placuszki...


Każdy z nich wyposaż w dziurkę przy pomocy kieliszka lub innego naczynia o niewielkiej średnicy, wycięte "środki" również można śmiało smażyć, dają nam urocze, niewielkie pączusie, w sam raz na jeden chaps do buziuchny ;o)
 

Ja, jak widać miałam małego pomocnika... ;o)

W międzyczasie rozgrzej smalec, gdy będzie już gorący, wrzuć pączki i smaż z obu stron na złoty kolor. Odsącz na bibule i posyp cukrem pudrem.

...a tak wyglądają nasze serowe OPONKI...


Mniam, mniam!!!

Smacznego!!!

P.S.       Pamiętajcie, najlepsze są na ciepło!

L & L czyli "Love" & "Lost" ...moje obrazy dostępne na Da Wanda

" Malarstwo jest milczącą poezją,
a poezja - mówiącym malarstwem "
                                                      - Simonides

" Maluje się tylko po to, aby oszukać oczy "
                                                           - Michał Anioł

" Jeśli ktokolwiek chce mnie zrozumieć, 
powinien uważnie patrzeć na moje obrazy "
                                                            - Gustav Klimt

" Tworzenie własnego świata w jakiejkolwiek dziedzinie sztuki,
wymaga ODWAGI "
                                                                   - Georgia O'Keeffe


Kochani oto moje autorskie obrazy " Lost " & " Love ", które w końcu są dostępne!!!

Możecie zakupić je w moim BUTIKU

" Lost "

" Lost " możecie zakupić TU ;o)

oraz


" Love "





" Love " możecie zakupić TU ;o)


Wiedźma z Zakopanego